W krainie świstaków… Urocze świstaki, to tylko jedna z wielu atrakcji czekających uczniów klasy 3A na szlaku wyprawy w austriackie Alpy.
W dniach od 21 do 24 maja 20- osobowa grupa naszych Licealistów, z wychowawczynią Beatą Jonarską oraz opiekunem i przewodnikiem w jednej osobie- panią Anną Dyląg, odkrywaliśmy uroki malowniczych austriackich Alp.
Pierwszego dnia napawaliśmy się cudownymi widokami w czasie wędrówki nad jeziorem Traunsee, odwiedziliśmy klimatyczne Gmunden, a w cesarskim Bad Ischl zatrzymaliśmy się na pyszną kawę i chwilę odpoczynku Nie zabrakło też bajkowych widoków nad jeziorami Gosau, które zachwyciły nas spokojem i potęgą alpejskiej natury .
Drugiego dnia wybraliśmy się na lodowiec Grossglocknerstrasse. Mieliśmy ogromne szczęście . Po przymrozkach i opadach śniegu w ostatnich dniach, nas Alpy przywitały słońcem! Wspinając się serpentynami na wysokość ponad 2500 m n. p. m., chłonęliśmy coraz to piękniejsze widoki . Nad dolinami unosiło się krystaliczne powietrze, szczyty błyszczały jeszcze masą śniegu, a skały miały ten surowy, majestatyczny charakter, który sprawia, że człowiek na chwilę po prostu milknie. Na poboczach pojawiały się świstaki — spokojne, ciekawskie, zupełnie jakby były gospodarzami tej górskiej krainy. Co chwilę zatrzymywaliśmy się tylko po to, żeby jeszcze raz spojrzeć na panoramę. Każdy punkt widokowy wydawał się piękniejszy od poprzedniego. Droga sama w sobie była przeżyciem — wijąca się wysoko między skałami, lodowcami. Było w tym coś wolnego i prawdziwego: szum wiatru, zapach nagrzanych skał (od 9 do 24 stopni), błękit nieba bez końca i ten nieustanny zachwyt, który pojawiał się raz za razem. To był jeden z tych dni, które zostają w pamięci na długo — pełen światła, przestrzeni i poczucia, że świat potrafi być absolutnie zachwycający.
Trzeciego dnia, w drodze powrotnej do Polski, odbyliśmy spacer urokliwymi uliczkami kurortu Zell am See, a następnie udaliśmy się do Salzburga, gdzie zwiedziliśmy wystawę pojazdów i maszyn Red Bulla w Hangarze 7. To był ostatni punkt programu naszej wycieczki- cudownej , niezapomnianej, obfitującej w tyle doznań, że trudno je opisać słowami. To trzeba było przeżyć!!!
Dziękujemy nie tylko organizatorkom wycieczki- paniom Beacie Jonarskiej i Annie Dyląg, ale też biuru podróży Kul-Tur Podróże za profesjonalne przygotowanie całego wyjazdu i komfortowy autokar!

















